Jak się odkochać?

Para w konflikcieZłamane serce i nieodwzajemniona miłość wiążą się w wieloma przykrymi emocjami. Życie uczuciowe jest dla wielu ludzi niezwykle ważne, a problemy w relacjach mogą negatywnie przekładać się na inne obszary naszego funkcjonowania. Kiedy związek się kończy lub kiedy zakochujemy się w osobie, która nie podziela naszej fascynacji, często chcemy ostudzić swoje emocje i stłumić uczucia - czy jest jednak możliwe? Jeśli tak, to co zrobić, aby się odkochać?

Od zakochania do obojętności

Próżno szukać szybkiej i łatwej odpowiedzi na powyższe pytania. Niestety nie istnieje magiczny eliksir, który pokona motyle w brzuchu i sprawi, że staniemy się obojętni wobec osoby, którą darzymy wyjątkowym uczuciem. Powrót do normalności po zakończonym związku wymaga trochę czasu. Jedni radzą sobie z tym lepiej, inni gorzej - czas także jest tutaj sprawą indywidualną. Niektórzy potrzebują kilku tygodni, by być gotowymi na kolejny związek. U innych będą to miesiące, a nawet lata. Na szczęście możemy sobie pomóc i nieco ułatwić ten proces. Zarówno po zakończeniu związku jak i odrzuceniu przez obiekt naszych uczuć.

Fazy żałoby - czyli czego się spodziewać po rozstaniu

Zawsze kiedy mierzymy się z jakąkolwiek utratą musimy zaadaptować się do nowych warunków i przejść proces żałoby po tym, co zostało zakończone. Dotyczy to zarówno zakończenia związku jak i odrzucenia przez osobę, która była nam bliska. Łatwiej jest poradzić sobie z trudnymi przeżyciami, jeśli wiemy czego możemy się spodziewać. Pamiętajmy, że wszystkie te uczucia są w pełni normalne, a następujące po sobie etapy mogą doprowadzić nas do uzdrowienia. Psychologowie wyróżniają następujące etapy żałoby:

1. Wyparcie

Kiedy dowiadujemy się, że osoba, w której jesteśmy zakochani nie odwzajemnia naszych uczuć lub kiedy podejmujemy decyzję o rozstaniu z partnerem/partnerką, pierwszą reakcją na tę trudną sytuację jest próba zaprzeczenia temu co się dzieje. Na tym etapie możemy być przekonani/przekonane, że to nie jest rozstanie, a jedynie „przerwa” albo że nasza sympatia tak naprawdę w głębi serca nas szczerze kocha - nawet jeśli wszystkie znaki na niebie i ziemi świadczą o czymś odwrotnym.

Ważne, żeby na tym etapie starać się powrócić do kontaktu z rzeczywistością. Oczywiście nie jest to łatwe zadanie - postarajmy się jednak być obiektywni i kształtować w sobie realistyczny osąd sytuacji, w której się znaleźliśmy. Pomóc nam może kontakt z przyjaciółmi i rodziną, dzielenie się z bliskimi i zaufanymi osobami własnymi przeżyciami. Na tym etapie możemy mieć chęć nawiązania kontaktu z osobą, w której jesteśmy zakochani. Nie jest to dobry pomysł - w ten sposób utrudniamy i wydłużamy proces żałoby. Dlatego warto jest zerwać kontakt lub zmniejszyć jego częstotliwość. W ten sposób możemy bliżej przyjrzeć się własnym uczuciom i potrzebom - zastanowić się dlaczego czujemy żal, spojrzeć na relację z szerszej perspektywy i ocenić co tak naprawdę dawała nam dana relacja. Lepiej nie przeglądać wspólnych zdjęć, nie przeglądać kont naszej sympatii na portalach społecznościowych, nie „śledzić” jego/jej obecnego życia. Oczywiście jeśli zdarzy nam się to zrobić - nie obwiniajmy się za to. To naturalna reakcja. Kiedy czujemy złość, smutek - postarajmy się ich nie wypierać. Czasami płacz pomaga nam w wyzwoleniu trudnych emocji.

2. Gniew

Kiedy uprzytomnisz sobie, że relacja jest zakończona, a szanse na happy end są nikłe, pojawia się gniew. Często słyszymy o trudnych i głośnych rozstaniach - byli partnerzy oczerniają siebie nawzajem, kłócą się, stawiają siebie nawzajem w negatywnym świetle - takie sytuacje mają właśnie miejsce na tym etapie. Emocje sięgają zenitu, czujemy się pokrzywdzeni, zdradzeni, rozczarowani. Staramy się rozładować skumulowaną energię poprzez uprzykrzenie życia naszej nieszczęśliwej miłości, obwiniamy jego/ją za wszystkie nasze niepowodzenia, obmyślamy plan zemsty.

Na tym etapie warto powstrzymać się przed podejmowaniem ryzykownych decyzji. Zanim zdecydujemy się na jakiś ruch - postarajmy się wziąć głęboki oddech i rozważyć wszystkie za i przeciw. Impulsywne zachowania mogą odbić się na nas w przyszłości i niestety nie spowodują wcale, że nasze cierpienie czy złość znikną. Na to potrzeba przede wszystkim czasu. Dlatego zadbajmy o siebie i bądźmy wobec siebie troskliwi. Rozwijajmy inne ważne relacje w naszym życiu, postarajmy się angażować się w czynności, które zawsze przynosiły nam radość i ukojenie. Dobrym pomysłem jest napisanie listu do osoby wobec której czujemy żal - jednak nie wysyłajmy go. Niech posłuży jako katalizator buzujących w nas uczuć. Podjęcie aktywności fizycznej także jest dobrym pomysłem. Gniew generuje w nas duże pokłady energii, które dobrze jest spożytkować w sposób, który nie będzie destrukcyjny dla nas, ani dla innych osób.

3. Negocjacje - targowanie się z losem

Gdy negatywne emocje nieco opadną możemy znów poczuć silną tęsknotę i zapragnąć odbudować utraconą relację. Na tym etapie możemy gorączkowo próbować zwrócić na siebie uwagę naszego wybranka/wybranki. Może nam się wydawać, że doznawane emocje są dowodem prawdziwej emocji i jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest powrót do związku lub ponowna próba zdobycia osoby, która odrzuciła nasze względy.
Często jednak jest to strategia radzenia sobie z bólem - staramy się znowu zagłuszyć trudne emocje i zaprzeczyć rzeczywistości. Dlatego warto jest ten etap przeczekać i wstrzymać się z podejmowaniem decyzji. Unikajmy także kontaktu, przeglądania pamiątek - wszystkiego, co wzbudza w nas tęsknotę i żal. Jeśli taka tęsknota się pojawi - porozmawiajmy o tym z kimś bliskim, wypłaczmy się, zapisujmy swoje uczucia. Pomoże nam to rozładować emocje i uniknąć pochopnych działań.

4. Depresja

Kiedy zaakceptujemy rozpad relacji lub pogrzebiemy swoje marzenia - pojawia się uczucie rezygnacji, apatia i głęboki smutek. Wszystko wydaje się miałkie, bez sensu. Możemy mieć wrażenie, że etap ten będzie trwał w nieskończoność, a nasze życie już nigdy nie będzie takie jak kiedyś. Pamiętajmy jednak, że jest to czas przejściowy i kiedy zadbamy o siebie, swoje samopoczucie i własny rozwój - z wielkim prawdopodobieństwem wyjdziemy z dołka i zaczniemy budować swoje życie na nowo.

Na tym etapie postarajmy się otaczać się ludźmi, którzy pozytywnie na nas oddziałują. Wyjścia na miasto, przebywanie na łonie natury i rozwój hobby mogą mieć zbawienny wpływ na nasze samopoczucie.

Jeśli jednak okres ten się przedłuża, nie widzimy wyjścia, popadamy w coraz większy marazm, a nic nie zdaje się przynosić ukojenia - konieczna może się okazać wizyta u psychologa lub psychiatry. Nie jest to wcale oznaka naszej porażki czy słabości. Sięgnięcie po pomoc świadczy o chęci wyzdrowienia, świadomości własnych uczuć i odwadze, by wziąć swój los we własne ręce.

5. Akceptacja

Końcowym etapem jest akceptacja. Spoglądając wstecz przestajemy czuć mnogość intensywnych emocji, zaczynamy stawać pierwsze kroki w budowaniu siebie na nowo. Kiedy akceptujemy rzeczywistość życie staje się łatwiejsze. Pamiętajmy jednak, że nie jest to gwarantem natychmiastowego szczęścia. Na to również potrzeba czasu i pracy nad własnymi emocjami. Dajmy sobie czas, żeby poukładać własne sprawy, zastanowić się nad tym co w poprzedniej relacji było dobre, a co złe. Może nam to dać nauczkę na przyszłość, pozwolić lepiej poznać siebie - swoje potrzeby, pragnienia, mocne strony i słabości. Uporządkowanie swojego życia i emocji może mieć pozytywny wpływ na przyszłe relacje.

Na tym etapie możemy czuć się gotowi na nowe znajomości i poszukiwanie miłości. Może być to dobrym pomysłem, chociaż zbyt szybkie rozpoczynanie relacji może sprawić, że będziemy przenosić trudne uczucia na inne osoby, odczuwać silną frustrację, gdy coś nie idzie po naszej myśli. Zanim więc zdecydujemy się na ten krok upewnijmy się, że jesteśmy w stabilnym stanie emocjonalnym i rzeczywiście zamknęliśmy za sobą poprzedni rozdział.

Wszystkie powyższe etapy u każdego mogą wyglądać inaczej, następować w innej kolejności. Czasami możemy się cofać, a czasem wydawać by się mogło, że pominęliśmy pewne etapy. Jest to w pełni normalne. Proces żałoby jest skomplikowany i nie ma charakteru linearnego, a przedstawiona lista ma charakter modelowy.

Para w konflikcie

Coraz bliżej celu

Kiedy wiemy już czego możemy się spodziewać łatwiej będzie nam zaakceptować stojące przed nami wyzwania i trudności. Pamiętajmy, że przykre doświadczenia w życiu mogą budować nasz charakter, rozwijać samoświadomość i przynosić pozytywne zmiany. Każda relacja czegoś nas uczy, nawet jeśli jej zakończenie jest trudne do zaakceptowania. Niestety nie da się ekspresowo usunąć uczuć do osoby, która była dla nas kiedyś ważna. Jednak mając motywację i nadzieję na przyszłość możemy przeżyć rozstanie w sposób dojrzały i dowiedzieć się sporo o sobie samym. Uzbrójmy się więc w cierpliwość i dbajmy o swoje zdrowie psychiczne. Jeśli trudno jest nam poradzić sobie z tym samemu - zawsze możemy zgłosić się po pomoc do psychologa.

Artykuł przygotował psycholog, seksuolog Dominik Haak.

Komentarze